Blog o rolkach terenowych Skike i nie tylko

Tutaj znajdziesz artykuły o wszystkim, co jest związane z rolkami terenowymi. Piszemy na podstawie własnych doświadczeń. Sprawdź testy sprzętu, relacje z wypraw, porady odnośnie serwisowania rolek terenowych, a także szczegóły dotyczące techniki jazdy.

Posty o rolkach terenowych
Dookoła Jeziora Gardno na Skike – Słowiński Park Narodowy 0
Dookoła Jeziora Gardno na Skike – Słowiński Park Narodowy

Wspomnień z roku 2021 ciąg dalszy. Choć jak to nad polskim morzem, pogoda nie zawsze była sprzyjająca, to jednak w ciągu tygodniowego pobytu udało mi się odbyć kilka wyjazdów w okolicach Słowińskiego Parku Narodowego. Jednym z nich była wycieczka na rolkach Skike dookoła Jeziora Gardno. Na trasę wybraliśmy się razem z żoną, która jechała na rowerze.

Startowaliśmy z miejscowości Dębina, gdzie akurat byliśmy zakwaterowani. To idealne miejsce dla osób, które mają dość zgiełku polskiego morza i poszukują nieco ciszy oraz spokoju. Do plaży jest stąd kawałek, a jedyna restauracja w miejscowości została zamknięta już jakiś czas temu. Jest tylko mała gastronomia - trochę pod namiotem, a trochę pod drewnianym dachem i dwa sklepy spożywcze. Być może luksusów nie ma, ale za to nie ma też tłumów turystów czy plażowiczów. Sama miejscowość jest warta odwiedzenia także ze względu na piękne nadbrzeżne lasy dębowe. Ścieżka prowadząca na plaże przez ciemny, liściasty las to dla mnie duża odmiana- przyzwyczajonego do iglastych, przejrzystych i sadzonych pod sznurek borów sosnowych, które spotkamy na większości polskiego wybrzeża. No ale nie miało być o urokach Dębiny tylko o wycieczce na rolkach Skike do Słowińskiego Parku Narodowego.

Na początek trzeba się wydostać z samej Dębiny w kierunku Jeziora Gardno. Główna szosa zdecydowanie odpada – jest wąska i panuje na niej duży ruch. Wobec tego wybieramy na mapie jakąś drogę na chybił-trafił przez pola. No cóż, nie jest to najwygodniejsza opcja i wymaga dużego samozaparcia na rolkach terenowych.

Droga w stronę Gardna na Skike
Trudny dojazdna rolkach terenowych Skike z Dębiny do Jeziora Gardno wprost przez pola. Trzeba uważać na podłoże, ale przynajmniej nikt nam nie przeszkadza i możemy cieszyć się ciszą. | foto A. Siedzińska

Wiem, że powtarzam się w opisie każdej wycieczki, ale naprawdę tylko rolki terenowe na dużych kołach 200 mm nadają się na takie wycieczki. Droga to bowiem nierówno ułożone dwa rzędy betonowych płyt, a pośrodku pas gęstej trawy. Pozostaje w zasadzie tylko pchanie na kijach i uważanie na wyrwy w betonie, żeby rolka gdzieś między nimi nie stanęła. Po jakimś czasie robi się nieco lżej, ale nadal nie jest łatwo.

Droga do Jeziora Gardno na rolkach terenowych
Po jakimś czasie droga nieco się poprawia, ale do ideału daleko ;-) | foto A. Siedzińska

Tak docieramy w pobliże jeziora. Tutaj przebiega szlak rowerowy (Google podpowiada że to nawet EuroVelo 10), więc nawierzchnia nieco się poprawia. Co prawda nie liczmy na asfalt, ale jest już lepiej niż na nierównych betonowych pasach. Pomimo tego, że jezioro zamierzamy okrążać zgodnie ze wskazówkami zegara, to jednak najpierw skręcamy w prawo i kierujemy się na wieżę widokową położoną na południowo-zachodnim brzegu jeziora. Widoki są niczego sobie, choć pewnie z pełni możliwości, jakie oferuje wieża, skorzystają głównie miłośnicy ptactwa z dobrymi lornetkami.

Widoki z wieży widokowej nad Jeziorem Gardno
Widoki z wieży całkiem, całkiem. Całe jezioro widać jak na dłoni. | foto A. Siedzińska
Widok z wieży widokowej nad Jeziorem Gardno na południe
A tutaj jeszcze widok w stronę południową. Łąki, pastwiska jak okiem sięgnąć. | foto S. Siedziński

Dość mocno tutaj wieje, więc po zrobieniu kilku zdjęć ruszamy w dalszą drogę, a w zasadzie wracamy drogą na północ w stronę Rowów. Wreszcie obieramy kierunek zgodny ze wskazówkami zegara.

Dość szybko docieramy do pierwszych zabudowań w Rowach i zaczynamy kluczyć pomiędzy domkami letniskowymi, wypoczynkowymi i innymi. Przejeżdżamy przez zatłoczone centrum, a na głównym deptaku zatrzymujemy się nawet na lody. Jak wycieczka, to wycieczka – nie ma się co spieszyć ;-) W końcu ruszamy jednak dalej i po przekroczeniu mostu na Łupawie docieramy do wejścia do Słowińskiego Parku Narodowego.

Słowiński Park Narodowy na Skike – wjazd od Rowów

Trzeba uiścić niewielką opłatę za wjazd i już można się cieszyć urokami parku. Główna droga gruntowa prowadząca wzdłuż Jeziora Gardno jest udostępniona dla rowerów. To zdecydowanie najprzyjemniejszy odcinek na rolki terenowe z całej wycieczki. Dość dobrze utwardzona lekko szutrowa / lekko piaszczysta nawierzchnia drogi świetnie nadaje się do jazdy zarówno na rowerze, jak i na rolkach terenowych. Być może po większej suszy całość nieco się rozsycha i do głosu dochodzi piasek, ale w tym czasie nawierzchnia była akurat idealna. Sama droga nie oferuje może jakiś spektakularnych widoków, ale jest bardzo relaksująca.

Droga w Słowińskim Parku Narodowym na Skike
Droga przez Słowiński Park Narodowy zaczynająca się w Rowach jest idealna na rolki terenowe Skike. Raczej dla miłośników terenowych szlaków, ale nawierzchnia jest całkiem przyjemna do jazdy, szczególnie na dużych kołach. | foto A. Siedzińska

Ludzi o dziwo nie było zbyt dużo, nawet jak na sezon wakacyjny. Po drodze można wstąpić na pomost z widokiem na jezioro, bo z samej drogi tafla wody niestety jest niewidoczna. Drogą docieramy na skraj Gardna i na rozwidleniu trasy decydujemy, że będziemy objeżdżać akwen możliwie najkrótszą drogą. Skręcamy więc w prawo.

Droga wzdłuż wschodniego brzegu jeziora jest bardzo trudna do pokonania na rolkach terenowych Skike. Spotykamy tu w zasadzie dwa rodzaje nawierzchni. Albo są to mocno piaszczyste drogi albo drogi ułożone z betonowych, ażurowych płyt z charakterystycznymi dziurami.

Piaskowa droga przy Jeziorze Gardno na rolkach terenowych
Zaraz po wyjeździe z lasu trafiamy na piachy. Trzeba pchać na samych kijach lub szukać kęp trawy, żeby kółka rolek terenowych lepiej się toczyły. | foto A. Siedzińska

Ani jedna, ani druga nawierzchnia nie zapewniają komfortu i trzeba się wykazać nie lada równowagą i kondycją, aby je w miarę sprawnie pokonać. W tym przypadku duże koła 200 mm to naprawdę konieczność.

Betonowe bloczki na drodze
Betonowe, ażurowe płyty to prawdziwa zmora dla rolek terenowych Skike na trasie dookoła jeziora Gardno. Choć na pozór nawierzchnia wygląda na gładką, to wystarczy nieco zjechać z kursu, żeby koła po kolei wpadały w każdą dziurę. Nierzadko trzeba się w takiej sytuacji ratować przed upadkiem. | foto S. Siedziński

Te niedogodności nieco rekompensują widoki po prawej stronie. To koszone regularnie łąki, które są miejscem lęgowym dla wielu ptaków. Prawdziwy raj dla ornitologów, a dla zwykłych turystów, takich jak my, to po prostu miłe dla oka, zielone przestrzenie, gdzie na wakacjach wzrok może trochę odpocząć od maleńkich literek i cyferek wyświetlanych przez cały rok na monitorze.

W drodze dookoła jeziora Gardno
Piękne widoki w stronę Jeziora Gardno. Niestety jest tak płasko, że wody stąd nie ujrzymy. | foto S. Siedziński

Tak docieramy do Gardny Wielkiej, gdzie wjeżdżamy w końcu na asfalt. Ruch samochodowy nie jest na szczęście zbyt duży. W Wysokiej zjeżdżamy znów na drogi z betonowych kratek/płyt i ich wszelkich kombinacji. Tutaj można na chwilę zboczyć z trasy i wstąpić na camping usytuowany nad samym brzegiem jeziora. To stacja windsurfingowa, w której czuć swobodny klimat. To także jedna z niewielu możliwości zerknięcia na jezioro od południa, bowiem reszta trasy biegnie w oddaleniu od brzegu. Dziś akurat niewiele się tu dzieje, więc po krótkim postoju wracamy do naszego okrążania Gardna na rolkach terenowych i rowerze.

Dalszy bieg trasy wzdłuż południowego brzegu Jeziora Gardno to nieco nawierzchni szutrowych oraz lekkiego piasku, oraz niestety mocno denerwujące betonowe ażury.

W drodze dookoła jeziora Gardno
No i znów płyty. Tutaj akurat fragment z utwardzonym środkiem, więc opcji jazdy na rolkach terenowych jest nieco więcej. | foto A. Siedzińska

Nie do końca wiadomo jak po nich jechać na rolkach terenowych. Łyżwą za bardzo się nie da, klasykiem trzeba mocno uważać, żeby koła nie wpadały co chwilę do niedużych otworów w płytach. Momentami obok płyt są wydeptane kawałki trawy, po których jedzie się wygodniej niż po drodze. Im bardziej zbliżamy się do wieży widokowej, na którą wstąpiliśmy na początku wycieczki, tym płyty są w gorszym stanie. Powiem tak. Gdybym nie był zaprawiony w bojach na rolkach terenowych na różnego rodzaju nawierzchniach, pewnie pierdyknąłbym je gdzieś w krzaki i ruszył dalej pieszo. No ale jak już mamy objeżdżać Jezioro Garno na rolkach terenowych to zróbmy to do końca. Trzeba więc zacisnąć zęby i jechać dalej. Wkrótce docieramy pod wieżę widokową. Stąd droga powrotna jest już doskonale znana. Przez pola mkniemy, a raczej mozolnie pchamy w stronę Dębiny.

Trasa naokoło Gardna na Skike.
Małe podsumowanie i zarys turystycznej trasy dookoła Jeziora Gardno na rolkach terenowych Skike. | trasa S. Siedziński

Czy warto wybrać się dookoła Jeziora Gardno na rolkach terenowych Skike?

Krótkie podsumowanie drogi naokoło Jeziora Gardno na rolkach terenowych? Da się, ale jest to bardzo wymagająca trasa. Jeśli zwykle nie pokonujesz trudniejszych leśnych i polnych dróg, to raczej jej nie polecam. Betonowe ażurowe płyty mogą doprowadzić do szału każdego początkującego adepta rolek terenowych. Może warto się po nich wybrać chociaż na wieżę widokową na południowo-zachodnim krańcu jeziora. Okrążanie całego jeziora to natomiast wyzwanie dla tych, którzy chcą się nieco zmęczyć i mocno poćwiczyć równowagę oraz perfekcyjne prowadzenie rolek. Na pewno wszystkim, którzy jeżdżą już nieco w terenie, polecam na rolki terenowe drogę w Słowińskim Parku Narodowym z Rowów. Najlepiej jechać tam oczywiście na rolkach z dużymi kołami - wtedy przyjemność będzie podwójna.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl