Blog o rolkach terenowych Skike i nie tylko

Tutaj znajdziesz artykuły o wszystkim, co jest związane z rolkami terenowymi. Piszemy na podstawie własnych doświadczeń. Sprawdź testy sprzętu, relacje z wypraw, porady odnośnie serwisowania rolek terenowych, a także szczegóły dotyczące techniki jazdy.

Posty o rolkach terenowych
Rolki terenowe w mieście 0
26.jpg

Czy da się jeździć na rolkach terenowych Skike po mieście? Czy warto spróbować przemieszczania się po chodnikach i ścieżkach w samym centrum? Jak najbardziej tak, jednak musisz wiedzieć, że poruszanie się w takim otoczeniu wymaga znacznie lepszych umiejętności niż jazda po parkowych czy leśnych ścieżkach. Osobiście bardzo lubię zróżnicowane trasy, również te, które w znacznej mierze przebiegają przez centra miast. Rolki terenowe z kijami wybrałem właśnie dlatego, aby nie być skrępowanym rodzajem podłoża po którym mogę się poruszać. Na rolkach terenowych Skike można dotrzeć niemal wszędzie i miejskie chodniki nie stanowią w tym względzie żadnego ograniczenia. Wiele kilometrów pokonanych w centrach miast pozwoliło mi skompletować mały zestaw porad dla wszystkich osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze Skikami w mieście.

Szybkie hamowanie to podstawa

Jeśli hamowanie awaryjne nie weszło Ci jeszcze w krew, nie podejmuje ryzyka i nie wybieraj się na rolkach terenowych do miasta. W zurbanizowanym terenie trzeba mieć pewność, że w razie konieczności wyhamuje się niemal w miejscu. Nagle pojawiający się przed nami samochód, rowerzysta, pieszy, w ostatniej chwili zauważona dziura czy wysoki krawężnik czasami zmuszą nas do natychmiastowego zatrzymania. Wtedy nie będzie czasu na odpowiednie ustawienie rolek czy przygotowanie się do tego manewru. Musimy zadziałać instynktownie i zatrzymać się na 2 czy 3 metrach, które pozostały nam do przeszkody. Warto więc przećwiczyć hamowanie awaryjne przed pierwszym wyjazdem na miasto i w parku lub lesie przetestować, jak szybko potrafimy się zatrzymać w sytuacji awaryjnej. Kilka cennych porad na temat skutecznego hamowania znajdziecie również w artykule o hamowaniu na rolkach terenowych.

Umiejętnie dobieranie prędkości do warunków

Chociaż zakładając rolki terenowe chcemy poczuć wiatr we włosach, to w mieście najczęściej nie możemy sobie pozwolić na rozwijanie pełnej prędkości. Na rolkach bez problemu rozpędzimy się do 20 km/h na płaskim odcinku, a z górki możemy mknąć znacznie szybciej. Miejskie chodniki nie są jednak przystosowane do bicia rekordów prędkości. Weźmy zawsze pod uwagę, że im więcej jest w naszym otoczeniu pieszych i rowerzystów, tym wolniej i uważniej musimy się poruszać.

Po mieście na rolkach terenowych
Jeśli tylko jest pusto, jazda po mieście na rolkach terenowych może sprawiać dużo frajdy. | foto A. Siedzińska

Pusty chodnik też nie zawsze oznacza, że możemy gnać ile mamy pary w nogach i rękach. Z mijanej bramy czy sklepu zawsze może wyłonić się pieszy, który wejdzie wprost pod nasze koła. Lepiej trochę zwolnić, niż spowodować kolizję.

Uwaga na kije

Kije do rolek terenowych w znacznej mierze odpowiadają za skuteczny napęd. Oczywiście da się jeździć na rolkach terenowych bez kijów, jednak jest to skrajnie nieefektywne i na dłuższą metę bardzo męczące. Stąd nawet po mieście musimy jeździć z kijami. Jest to element wyposażenia, którym możemy stwarzać realne zagrożenie dla otoczenia, dlatego tak ważne jest przyswojenie sobie kilku zasad. Warto zobaczyć jak ustawiają się kije z tyłu, kiedy trzymamy ręce neutralnie przed sobą.

Odpowiednie trzymanie kijów do jazdy po mieście na rolkach terenowych
Z lewej wydaje nam się że trzymamy kije wąsko, ale rozchodzą się z tyłu, więc pewnie kogoś nimi potrącimy. Po prawej wydaje się że trzymamy szeroko, ale kije są elegancko "złożone" za nami. | foto A. Siedzińska

Gwarantuję, że w większości przypadków będą się rozchodziły na boki. W mieście oznacza to, że albo wyprzedzający nas rowerzysta nie zauważy takiego kija i w niego wjedzie, albo my wyprzedzając pieszego czy zaparkowany samochód uszkodzimy go kijem. Stąd ważnym jest, aby podczas mijania przeszkód i osób mieć odpowiednio ułożone ręce i kije. Jeśli ręce są nieco szerzej, a kije skierowane do środka, tak że się dotykają, z pewnością bezpiecznie miniemy każdą przeszkodę. Po drugie w żadnym wypadku nie wymachujemy kijami i staramy się trzymać ostre groty jak najbliżej ziemi. Dzięki temu zmniejszymy niebezpieczeństwo, że ktoś się na nie nadzieje. W przypadku kiedy ludzi jest naprawdę dużo, najbezpieczniejszym wyborem będzie wzięcie kijów w jedną rękę i trzymanie ich możliwie pionowo i blisko naszej sylwetki, z grotami do dołu. W takiej postawie możemy szybko minąć zatłoczone miejsce odpychając się tylko nogami.

Skike na chodniku w mieście
W mieście trzeba mocno uważać na samochody, żeby nie zahaczyć ich kijami. Szczególnie jak jedziemy tak wąskim chodnikiem. | foto A. Siedzińska

Dobre opanowanie rolek terenowych to podstawa

Jak już wspominałem powyżej, na miejskich chodnikach potrafi być ciasno i to bardzo. Potrenujmy więc skręcanie przed wyruszeniem na miasto. Szybkie przekładanie nóg to podstawa do efektywnego i szybkiego zmieniania kierunku. W zasadzie powinniśmy nauczyć się zawracać niemal w miejscu. Pozwoli to na swobodne dopieranie kierunku i trasy przejazdu. Nie ma nic gorszego niż brak pewności na rolkach połączony z próbą przejazdu chodnikiem pełnym ludzi i rowerzystów.

Przeszkody w mieście na rolkach terenowych Skike – krawężniki, dziury

Niestety jeżdżąc na rolkach terenowych w mieście nie będzie zbyt dużo okazji do podziwiania architektury. Większość uwagi trzeba bowiem skupić na tym, co za chwilę będziemy mieli pod kołami. Często przejeżdżając przez miasto pokonuję zupełnie nową dla mnie trasę, więc kluczowe jest obserwowanie podłoża, na które za chwilę wjedziemy. A miejskie chodniki potrafią w tym względzie bardzo mocno zaskakiwać.

Jak przejechać krawężnik na rolkach terenowych Skike?

Podstawową przeszkodą, z którą będziemy mieć do czynienia najczęściej, są krawężniki. Na te obniżone w większości przypadków wjedziemy. Warto jednak nauczyć się jaką wysokość będziemy w stanie pokonać na naszych rolkach. Dodatkowo przy pokonywaniu tego rodzaju przeszkody najlepiej zastosować wykrok – a więc jedną rolkę prowadzić nieco z przodu i lekko ją odciążyć przy przejeżdżaniu krawężnika. Technikę tę przedstawiałem już jako pomocną przy pokonywaniu przeszkód w artykule o podstawach jazdy terenowej na Skike. Jeśli krawężnik jest wysoki i nie ma możliwości, żeby na niego wjechać, to mamy do wybory kilku rozwiązań.

Po pierwsze możemy na niego wejść. Wolno podjeżdżając do krawężnika unosimy przednią rolkę, ramę rolki upieramy o krawężnik. Jeśli mamy lekki rozpęd bez problemu wejdziemy na krawężnik, stawiając drugą rolkę już na płaskim.

Wchodzenie na krawężnik na rolkach terenowych Skike
Wejście na krawężnik to najprostszy i najbezpieczniejszy sposób dostania się "na górę". Parę rys na szynach rolek nie powinno im zbytnio zaszkodzić. | foto A. Siedzińska

Po drugie możemy wejść na krawężnik w czasie jazdy. Najlepiej podjechać jedną rolką niemal równolegle do krawężnika z drugą nogą uniesioną. Kiedy jesteśmy już przy krawężniku zmieniamy nogi i stajemy na tej, która jest wyżej. Ten sposób wymaga nieco lepszej równowagi i dobrego opanowani jazdy na jednej nodze, bowiem musimy na niej pewnie pokonać nieco dłuższy dystans niż zazwyczaj.

Wejście na krawężnik w czasie jazdy na Skike
Jazda wzdłuż krawężnika znacznie ułatwi dostanie się na niego. W zasadzie wystarczy tylko jeden krok. | foto A. Siedzińska

Po trzecie możemy wskoczyć na krawężnik. Nie jest to bardzo trudne, ale lepiej przećwiczyć ten manewr w bezpieczniejszym terenie - na trawie lub leśnych ścieżkach. Podczas skoku nie ma miejsca na poprawki, a zahaczenie o krawężnik lub wręcz naskoczenie na niego może mieć fatalne skutki. To najbardziej ryzykowny sposób dostawania się na krawężnik, jednak kiedy często jeździmy po miejskich ścieżkach, z pewnością nie raz będziemy zmuszeni z niego skorzystać w sytuacji awaryjnej, kiedy na hamowanie lub inne wejście na krawężnik będzie już zbyt późno.

Wskakiwanie na krawężnik na rolkach terenowych
Chcesz się szybko dostać na krawężnik? Wystarczy się tylko dobrze wybić i już jesteś u góry! | foto A. Siedzińska

No a jak zjeżdżamy z krawężnika? W zasadzie są to takie same sposoby, jak te wymienione powyżej, tylko wszystko trzeba wykonać w odwrotnej kolejności. Zjazd z krawężnika jest dużo łatwiejszy i szybciej można się pokusić o zeskakiwanie z niego. Ważne jest, aby przed krawężnikiem nabrać odpowiedniej prędkości i tuż przed dojechaniem do niego lekko unieść przednie koła i odciążyć rolki. Jeśli jedziemy wystarczająco szybko wylądujemy już za krawężnikiem. Nieco wyższa prędkość jest w tym przypadku niezbędna.

Zeskakiwanie na Skike z krawężnika
Zeskakiwanie na rolkach terenowych Skike z krawężnika nie jest trudne. Pamiętaj tylko o zachowaniu odpowiedniej prędkości! | foto A. Siedzińska

Rodzaje podłoża podczas miejskiej jazdy na rolkach terenowych

W mieście spotkamy kilka kilka rodzajów nawierzchni. Asfalt, beton, płytki chodnikowe, kostka brukowa czy granitowe płyty – każdy z nich możemy bezproblemowo pokonać na dowolnych rolkach terenowych, jednak musimy zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Najlepszy oczywiście jest asfalt, jednak w mieście może być o niego dość trudno. Często spotkamy go na starych osiedlach, gdzie wylane są nim alejki. Pomimo licznych pęknięć i niedoskonałość to wyśmienite miejsce do jeżdżenia na rolkach.

Płyty chodnikowe i kostka betonowa – wróg rolkarzy terenowych ;-)

Gorzej jest w przypadku, kiedy trafimy na duży płyty chodnikowe czy popularną w wielu miejsca kostkę. Same rolki toczą się po takim podłożu bez problemu, kłopot sprawiają natomiast kije. Zaostrzone widiowe końcówki często trafiają bowiem w przestrzenie pomiędzy płytkami czy kostką, sprawiając przy tym spore problemy. Po pierwsze mocniejsze uwięźnięcie kijka w takiej szparze może niebezpiecznie wyprowadzić z równowagi. Po drugie bardzo często dochodzi po prostu do wyrwania widiowego grota z plastikowej końcówki. W takim przypadku nie pozostaje nic innego jak wymiana grota na nowy. Jak więc skutecznie poruszać się po takich odcinkach?

Jazda na rolkach terenowych w mieście
Płyty betonowe nie trzymają zbyt dobrze kijów przy odbiciu. Czasami lepiej wziąć je po prostu w rękę i przejechać odcinek odpychając się tylko nogami. | foto A. Siedzińska

Jak zabezpieczyć kije przed wyrwaniem widiowych grotów?

Jednym z dobrych rozwiązań jest stosowanie na chodnikach specjalnych gumowych nakładek na groty. Warunkiem skuteczności takiego rozwiązania jest jednak nacięcie takiej gumowej stopki i przebicie jej grotem, aby lekko wystawał na zewnątrz. Dzięki temu zmniejszamy szansę na jego uwięźnięcie w szczelinie, ale jednocześnie zapewniamy sobie możliwość odepchnięcia kijami. Jeśli założymy tylko gumowe stopki na kije bez ich przebijania, każde mocniejsze odepchnięcie będzie skutkowało uślizgiem kijów, uniemożliwiając komfortową i efektywną jazdę.

Choć sposób z gumowymi stopkami jest dość skuteczny na chodnikach, to jednak trzeba pamiętać o ich ciągłym zakładaniu i ściąganiu. Przy zmianie podłoża na sypkie niewielka długość grota sprawi, że całość znów zacznie się uślizgiwać i konieczne będzie zdjęcie stopek. Z tych powodów osobiście nie używam nigdy tego rozwiązania, ponieważ wiąże się ze zbyt dużą ilością przymusowych postojów. Jak więc radzę sobie na chodnikach z kostki i płytek? Jeśli tylko obok chodnika jest trawnik, to wykorzystuję go do wbijania tam kijów. Trasę po chodniku można bez problemu pokonać odbijając się tylko prawą lub lewą ręką. Jeśli chodnik jest wystarczająco wąski i nie ma na nim ludzi można jechać od prawej do lewej strony odpychając się kijami naprzemianstronnie. To również doskonałe ćwiczenie równowagi. Za każdym razem musimy bowiem dojechać z jednej strony chodnika na drugą.

Skike na chodniku - odpychanie się kijami
Jak chronić widiowe końcówki kijów przed wyrwaniem w szczelinach chodnika? Można jechać na rolkach terenowych od krawędzi do krawędzi i odpychać się od trawników raz jedną, a raz drugą ręką. | foto A. Siedzińska

Z czasem takim stylem można się poruszać na rolkach terenowych nawet po szerszych chodnikach. Oczywiście do mocniejszego odepchnięcia się z dwóch kijów wykorzystują również wszelkie kawałki asfaltu, takie jak wyjazdy z posesji. A co jeśli nie ma ani trawnika, ani kawałka asfaltu? No cóż, zaciskam wtedy zęby i napędzam rolki tylko nogami. To również świetny trening pokazujący, jaki procent napędu zawdzięczamy nogom i pozwalający skupić się tylko na ich pracy.

Dziury

Choć chodniki wydają się znacznie bardziej przewidywalne niż leśne czy parkowe ścieżki, to wrażenie to jest często mylne. To właśnie na chodnikach dziury są najbardziej zaskakujące. Brakująca kostka brukowa czy rozsunięte płyty chodnikowe mogą z łatwością zatrzymać kółka rolek terenowych. Jeśli jedziemy akurat na jednej nodze, to wywrotka jest zazwyczaj nie do uniknięcia. Żeby zapobiec takim sytuacjom trzeba ze zdwojoną uwagą obserwować podłoże, po którym będziemy się zaraz przemieszczać i odpowiednio wcześnie reagować – zmianą kierunku, skokiem czy też hamowaniem. Jeśli dojdzie już do potknięcia czy wywrotki pamiętajmy cały czas o kijach. Przy odruchowym wyciągnięciu rąk do przodu często machamy kijami, co może być szczególnie groźne dla innych osób znajdujących się w pobliżu. Najlepiej po prostu zawsze przewidywać problemy i nie dopuszczać do niekontrolowanych upadków.

Studzienki kanalizacyjne omijaj na rolkach terenowych Skike szerokim łukiem

Studzienki kanalizacyjne i inne kratki są szczególnie niebezpieczne podczas jazdy na Skike. O ile w przypadku szpar między płytkami chodnikowymi ryzykujemy głównie utratą grota, to przy włożeniu kijka do studzienki możemy się nabawić poważnej kontuzji. Większość osób jeżdżąca po miejskich chodnikach i drogach z pewnością trafiła już w swojej karierze do studzienki. Mi przytrafiło się to już 3 razy i mam nadzieję, że więcej się nie powtórzy. Po włożeniu kijka w studzienkę następuje gwałtowne szarpnięcie, jakby ktoś z całych sił przytrzymał nas za dłoń. Im szybciej jedziesz, tym mocniejsze będzie pociągnięcie. Jeśli mamy pecha i dobrze trzymające pasko-rękawiczki zapinane na rzepy, możemy nabawić się poważnej kontuzji barku. Jeśli mamy więcej szczęścia skończy się to wywrotką i pogiętym kijem.

Kije do nartorolek w kratce ściekowej
Kratki ściekowe i wszelkie odwodnienia lepiej na rolkach terenowych omijać szerokim łukiem. Przez kije włożone w taką przeszkodę możemy się łatwo przewrócić albo doznać poważnej kontuzji. | foto A. Siedzińska

Osobiście używam w kijach tradycyjnych pasków biathlonowych bez zapięcia na rzep, dzięki czemu w tak ekstremalnych sytuacjach mam większą szansą, że dłoń wypadnie z paska. Dzięki temu już 2 razy zostawiłem kijek w studzience, zamiast przewrócić się na asfalcie. Optymalnym rozwiązaniem jest omijanie studzienek kanalizacyjnych i kratek ściekowych jak najszerszym łukiem. Najlepiej nawet nie podejmować próby wbijania kijów w jej pobliżu, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że zamiast obok, jak na złość trafimy w sam środek studzienki.

Kto ma pierwszeństwo w mieście jeśli jesteśmy na rolkach terenowych?

Na koniec parę praktycznych uwag względem przepisów podczas poruszania się w mieście. Obecnie według interpretacji większości osób, rolkarze są traktowani przez kodeks drogowy tak jak osoba piesza. Pociąga to za sobą szereg konsekwencji, z których nie wszyscy zdają sobie sprawę.

Po pierwsze według przepisów nie powinniśmy poruszać się ani po jezdni, ani po drodze rowerowej, jeśli tylko jest do naszej dyspozycji chodnik. Choć wywołuje to wiele kontrowersji, a wielu miłośników rolek z utęsknieniem czeka na zmianę przepisów, obecnie drogi rowerowe są przeznaczone tylko dla rowerów i w razie spotkania z rowerzystą, to z pewnością my zostaniemy uznani za intruza. Kto chce pozostać w pełnej zgodzie z przepisami musi korzystać w mieście niemal wyłącznie z chodników. Ratunkiem pozostają jedynie drogi dla rowerów i pieszych oznaczone odpowiednimi znakami.

Jazda na Skike w mieście nie po ścieżkach rowerowych
Zgodnie z prawem nie możemy się poruszać na rolkach terenowych po drogach rowerowych. Kiedy nie ma jednak żadnego oznakowania, śmiało można skorzystać z odrobiny asfaltu. | foto A. Siedzińska

Po drugie jeśli nie ma chodnika, powinniśmy poruszać się poboczem, a w ostateczności jezdnią i stosować się do wszystkich przepisów tak, jak bylibyśmy pieszymi. W wielu miejscach sprawia to niestety, że poruszanie się na rolkach jest bardzo trudne lub wręcz niewykonalne.

Ja wychodzę z założenia, że jadąc na rolkach terenowych nigdy nie posiadam pierwszeństwa. Takie podejście pozwala mi zmaksymalizować bezpieczeństwo i poruszać się po mieście bez zbędnego stresowania się tym, że ktoś nie ustąpił mi drogi.

Zakładaj rolki terenowe i ruszaj na miasto!

Przynajmniej wtedy, jeśli pewnie się na nich czujesz. Powyższe przykłady miejskich przeszkód z pewnością nie wyczerpują tego tematu, a wyjeżdżając na chodniki niemal na pewno napotkasz wiele nietypowych sytuacji. Pamiętaj, żeby zawsze jeździć w kasku i dbać o własne bezpieczeństwo, ale przede wszystkim zadbaj również o bezpieczeństwo wszystkich pozostałych osób. Odpowiednie dostosowanie prędkości i wcześniejsze przewidywanie zachowań pieszych, rowerzystów i kierowców samochodów do podstawa. Jeśli nie czujesz się jeszcze zbyt pewnie na rolkach wybieraj do jazdy spokojniejsze parki i leśne ścieżki. Pewnego dnia, kiedy stwierdzisz, że na rolkach jeździsz już wystarczająco pewnie, wyruszysz na miasto i rozpoczniesz eksplorację zupełnie nowych tras.

Centrum Katowic i rolki terenowe Skike
W Katowicach jest wiele terenów, gdzie wygodnie można pojeździć na rolkach terenowych Skike - i to niemal w samym centrum. Runda wkoło Spodka, jeśli nie ma za dużo ludzi, to sama przyjemność. | foto A. Siedzińska

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl